Geoblog.pl    geminus    Podróże     Zachodnie Karaiby    Zwiedzamy Miami.
Zwiń mapę
2012
26
lut

Zwiedzamy Miami.

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, Miami Beach
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14621 km
 
Wyspani wstajemy ok 9 i idziemy na sniadanie ktore jest wydawane w lobby. Sniadanie amerykanskie czyli tosty,maselko i dzemy a na dodatek calkiem niezle ciasto. Kawa amerykanska jest wstretna ale ostatecznie cos pic trzeba a glupio zaczynac dzien od piwa. Przy sniadaniu poznajemy Polakow ze Szwajcarii ktorzy tez wybieraja sie na ten rejs co my. Poznajemy tez ich znajomych z Kanady ktorzy spedzaja zime na Florydzie. Pogadalismy troche i w miasto. Na pierwszy ogien poszla kolejka Sky Train ktorej jest kilka linii i mozna nimi objechac spory kawalek Miami. Najwazniejsze jest to ze jest za darmo. Po przejechaniu kilkunastu stacji na dwoch liniach idziemy w strone American Airlines Arena gdzie graja Miami Heats. Po drodze zachodzimy na Harbour Markt Place gdzie miesci sie kilkadziesiat knajpek z jedzonkiem z calego swiata. Posilamy sie i pijemy piwko. Sluchamy tez niezlej muzyczki na zywo. Pani spiewala kawalki latynosko-karaibskie a starsi ludzie tanczyli przy stolikach . Super sprawa. Po relaksie muzycznym wsiadamy w autobuc linii C i za 2 $ jedziemy az do North Miami Beach. Tam idziemy na plaze i po krotkiej sesji foto idziemy drewniana promenada wzdluz morza . Na plazy ustawiony byl ogromny namiot gdzie cwiczyly jakies kapele muzyczne ale nie chcialo nam sie tam isc. Pochwalilem sie ze wiem w ktorym domu mieszkal Versace i gdzie go kropnal kochanek. Teraz nie bylo juz sily i musialem dymac z buta az do South Miami Beach. Po przejsciu ok. 10 km. i kilkukrotnej probie namowy do podjechania autobusem docieramy do domu Versacego. Tu robimy fotki i zalegamy w jednej z wielu knajpek. Za piwo i sok pomaranczowy place 16 $. Zrobilo sie juz ciemno i postanawiamy wracac w okolice hotelu zeby cos zjesc. Idziemy na przystanek autobusowy i czekamy po wczesniejszym upewnieniu sie ze to wlasciwy przystanek. Pani mowiaca po hoszpansku upewnia nas ze jestesmy prawidlowo. Po pol godzinie pani proponuje zebysmy przeszli 100 metrow dalej na inny przystanek skad jezdza czesciej jakies autobusy. W czasie kiedy pani probowala ze mna sie dogadac zatrzymal sie mlody chlopak mowoacy po polsku. On wypytal pania dokladnie co i jak . Okazalo sie ze mieszka w Miami. Jednak swiat jest maly. Przeszlismy na przystanek robiac po drodze male zakupy. Autobus przyjechal po kilkunastu minutach i byl strasznie zatloczony. Jakis swirniety Jankes probowal sie z nami zakolegowac ale zauwazyl ze my po angielsku to najlepiej charaszo i dal sobie spokoj.. Po dojechaniu do hotelu przebieramy sie i idziemy szukac knajpki z jedzonkiem. Na chodnikach zalega sporo bezdomnych bezposrednio na betonie. Wszyscy w kolorze zalobnym. Sporo policji ale to pewnie dlatego ze obok naszego hotelu jest dyskoteka albo inna tancbuda.Znajdujemy knajpke i zamawiamy jedzenie. Porcje sa ogromne i dosc tanie a to wszystko 20 metrow od naszego hotelu. Za dwie noce w tym hotelu zaplacilem 135 $. Hotel nadaje sie do przenocowania ale tylko na noc lub dwie. Hotel zapewnia gratisowy transfer na lotnisko albo statek ale tylko w jedna strone. Ogromna porcja jedzonka z mieskiem ok. 10 $. Papierosy od 4.64 do 6.29 $. Szosteczka piwa 10-15 $ a pol galona wina 8.49 (calkiem niezle). Normalne flaszki wina w granicach od 6-60 $. Podkoszulki w granicach 20 $ ale byly tez calkiem niezle 4 za 10 $. Koszulki klubowe Miami Heat od 27 $ ( szmaty) do 99$. Mozna bylo trafic calkiem niezle za 49 $. Taksowka z lotniska do hotelu 25 $ . Wedlug licznika 22.5 $
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza . W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy , oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015