Geoblog.pl    geminus    Podróże    Hongkong,Filipiny,Macau i Chiny    Powrot - podsumowanie
Zwiń mapę
2013
17
mar

Powrot - podsumowanie

 
Austria
Austria, Wien Westbahnhof
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 23463 km
 
Wieden wita nas chlodem. Wieje silny zimny wiatr sprowadzajacy nas na ziemie po snach o koncu zimy w Europie.
Marek z Grazyna jada do domu z kuzynami a nas zabiera kolega. Witaj domku.

Podsumowanie.
Przeloty i hotele kosztowaly nas ok. 1700 euro. Hotele mielismy rozne. Za najdrozszy placilismy ok. 70 euro a najtanszy 8 w promocji. Najdroizszy byl hotel Cosmo Mongkok w HKG a najtanszy Go hotel w Dumaguette. Siec hoteli GO jest najlepszym rozwiazaniem na Filipinach ale nie ma ich wszedzie a tylko w kilku miastach. Warto z nich korzystac bo sa tanie i maja bardzo wysoki standart jak na Filipiny.
Jezeli ktos nie wybiera sie na polnoc Filipin to nie warto leciec przez Clark tylko od razu na Cebu albo Manile. Przejazd z Clark do Manili jest czasochlonny a jak sie ma przesiadke i malo czasu to drogi gdy sie bierze taksowke.
Jedzenie na Filipinach jest dobre i niedrogie a na dodatek urozmaicone. Na Filipinach tanie sa papierosy i alkohol o dziewczynkach nie wspominajac.
Przkladowe ceny; Marlboro 70 peso, niezly rum 75 peso. Niezle papierosy Fortuna 28 peso. Dobry obiad 220 peso. 1 euro=54 peso.
Caly kurczak z grilla -140 peso.
Nie widzi sie az tylu starych kolesi z mlodymi panienkami. Ludzie przewaznie mowia po angielsku i sa bardzo przyjazni.
Trasy wycieczek na wyspy mozna samemu ustalac podobnie jak i ceny. Przecietnie placi sie 700 do 900 peso z jedzeniem. Spotkalismy Polakow ze Szczecina ktorym udalo sie w wiosce rybackiej wynegocjowac nizsza cene.
Hong Kong relatywnie drogi. Ciezko jest znalezc hotel ponizej 30 euro a jak sie znajdzie to jest to klitka kilkumetrowa w ktorej mozna sie nabawic klaustrofobii. Przy wyborze hoteli nie mozna sie kierowac fotkami z internetu bo te byly robiony w dniu otwarcia hotelu i od dawna sa nieaktualne z malymi wyjatkami jak u nas hotel Cosmo i GO hotel a takze Metropark hotel w Macau.
Milym zaskoczeniem byl dla nas hotel Oasis w ktorym pokoj wygladal lepiej jak na fotce w internecie.
W El Nido nie brac hoteli nad sama zatoka bo sa drogie i maja slaby standart a niektore jak nasz hotel Alternative poprostu brudne.
Ogladalem kilka hoteli nad zatoka i wszedzie bylo podobnie poza tymi najdrozszymi.
El Nido to glownie Island Hoping wiec hotel mozna miec dalej od zatoki bo i tak jest sie w nim tylko po to zeby kimnac i rano plynac na wyspy. Odleglosci sa takie ze wszedzie mozna ogarnac miasteczko z buta. Dla tych co nie chca albo maja malo kasy na wycieczki polecam plaze Laska Banana ktora wyglada bajecznie i taka jest. Mozna tam dojechac z miasta trycyklem za 50 peso a z powrotem nie ma problemu bo kierowcy trycykli czekaja do pozna na klientow przy drodze. Zaleta tej plazy jest to ze jest tam malo ludzi i mozna sie tam niedrogo posilic. Woda krystalicznie czysta w przeciwienstwie do zatoki w El Nido.
Polecam tez autobusy RoRo z klimatyzacja chyba ze ktos lubi folklor miejscowy i duchote. Puerto Princesa jest miasteczkiem nieciekawym i tu radze przebywac tylko tyle ile trzeba.
Wyspa Bohol jest piekna i warto tu zrobic wycieczki samemu albo po wczesniejszym dogadaniu sie z wynajetym kierowca. Mozna wypozyczyc skuter ale jadac na Gory Czekoladowe trzeba miec silny pojazd bo podjazdy sa strome. Tu jest klimat i nie ma tak wielkiej komerchy jak w Malapasca gdzie byl niedawno moj kolega ze Szwecji i byl rozczarowany drozyzna i tabunem turystow.
Cebu jest miastem nieciekawym i nie warto tu dluzej przebywac. Warto tu kupic do domu suszone mango ktore sa poprostu wspaniale. Jedno opakowanie kosztuje ok. 30 eurocentow.
Angeles City to miasto burdel i tutaj najwieksza ucieche moga miec tylko rozrywkowi panowie.
W Hong Kongu obowiazkowo trzeba wjechac na Victoria Peak i pojechac kolejka linowa do Wielkiego Buddy na wyspie Lantau. Radze sprawdzic wczesniej w necie kiedy maja przeglady serwisowe kolejki bo przejazd autobusem to nie to.
W Hong Kongu warto kupowac sprzet foto bo mozna wynegocjowac dobra cene ale elektronika jest juz dosyc droga.
Na zakupy tylko do Shenzhen bo ceny sa rewelacyjne ( po targowaniu) a i jakosc bardzo dobra. Ponoc Armani bedac w Shenzhen stwierdzil ze podrobki tam robione sa lepsze jak jego oryginaly.
W Shenzhen mozna kupic tez produkty oryginalne ale ceny sa juz na poziomie europejskim.
Ceny hoteli w Shenzhen i wizy sa na tyle atrakcyjne ( dla ludzi nie majacych polskiego paszportu) zewarto tam pojechac na zakupy bo calosc wyjdzie taniej jak nocleg w HKG.
Apeluje tu do wladz polskich zeby wyjasnily dlaczego Polacy sa traktowani gorzej na granicy jak pozostali obywatele Unii Europejskiej ? Dlaczego ceny wizy dla Polakow sa wielokrotnie wyzsze jak dla pozostalech ? Chyba pan Sikorski przysnal bo dla mnie jest to ordynarna szykana.
W Macau polecam hotel Metropark ktory jest w miare niedrogi ( ja placilem 45 euro) i czysty a na dodatek polozony w poblizu kasyna Lisboa do ktorego idzie sie piechotka kilka minut. Miasto jest piekne i wyglada jakby bylo przeniesione z Portugalii. Ludzie bardzo mili i pomocni. Tutaj mniej ludzi mowi po angielsku jak w HKG ale staraja sie pomoc jak moga. Minusem jest to ze zlikwidowali tanie pensjonaty w ktorych zatrzymywali sie plecakowcy. Kasyna jak kto lubi. Ja lubie.
Zazdrosc mnie bierze ze Turcy maja takie dobre i tanie linie a na dodatek im sie to oplaca. Tu uklon w strone LOTu ktoremu sie nic nie oplaca.
Podroz 3 tygodniowa to za malo jak na taka trase ale niestety ograniczenia urlopowe nie pozwolily nam byc tam dluzej.
Calosc wyniosla nas o kilkaset euro wiecej jak podroz po Indiach w podobnym czasie ale roznice ta generowal pobyt w HKG i Macau.
Dla mnie Filipiny sa ciekawsze jak Tajlandia a niektore miejsca tam przypominaly raj. Z pewnoscia kiedys tam jeszcze wrocimy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (7)
DODAJ KOMENTARZ
anthem
anthem - 2013-07-11 09:06
Mój Boże, 3 tyg to oczywiście jest za mało!
Jakie plany na jesień??? Jaki kierunek w tym roku szykujecie? Może w końcu Afryka np Tanzania?
 
anthem
anthem - 2013-07-11 09:09
No właśnie przeleciałem po flagach, i nie widzę Afryki - najwyższa pora zatem
 
geminus
geminus - 2013-08-04 03:08
Z Toba zawsze ale Ty teraz w drode a jak wrocisz o pewie nie bedziesz mial przez rok ochoty na ten kontynent. Afryke zwiedzam dziekl Tobie chociaz wirtualnie. Pozdrawiam.
 
anthem
anthem - 2013-09-21 17:30
A gdzie w tym roku się wybieracie??
 
anthem
anthem - 2013-09-21 17:30
A gdzie w tym roku się wybieracie??
 
anthem
anthem - 2013-09-21 17:31
I dzięki za zaproszenie :)
Z przyjemnością się z Wami spotkam
 
geminus
geminus - 2013-09-22 00:12
W ta zime bedziemy gonic Ciebie, Jedziemy do RPA a pozniej przez Namibie i Senegal na polnoc. Wiem ze nie dogonimy ale moze piwko wypijemy w knajpkach w ktorych Ty bywales. Pozdrawiam.
 
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015