Geoblog.pl    geminus    Podróże    Tajlandia i Kambodza 2007    Wycieczka na snorkowanie.
Zwiń mapę
2007
29
sty

Wycieczka na snorkowanie.

 
Tajlandia
Tajlandia, Trat
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 13640 km
 
Nie bylismy na White Sands Beach tylko bardziej na poludnie. Nasz resort nazywal sie jakos tak Family Resort czy jakos podobnie. Rano jedziemy do Bang Bao. Podwoda ktora nas zabiera spod resortu to pickup zbierajacy po drodze innych wycieczkowiczow. Droga jest zajebiscie kreta i stroma momentami, i nic dziwnego ze biali sie tu rozbijaja na skuterach. Dojezdzamy do przystani i wsiadamy na stateczek ktorym mamy odbyc wycieczke. Obok portu piekny osrodek bungalowow na wodzie a w glebi przy ladnej plazy nastepne domki. Szkoda ze tu nie dotarlismy ale bylo juz pozno i balismy sie ze zostaniemy bez noclegu. Teraz stateczek odplywa miedzy malymi jednostkami rybackimi ktore szykuja sie do nocnego polowu. Plyniemy ok. godzine i doplywamy do pierwszej wyspy. Tu zaczyna sie snorkowanie. Ja dostaje za mala kamizelke i nie bardzo udaje mi sie nad nia zapanowac. Odpuszczam w nadziei ze pozniej bedzie lepiej. Pozniej doplywamy do nastepnej wyspy a w zasadzie malego archipelagu o nazwie Koh Lao Ya gdzie nurkujemy juz swobodnie. Ania decyduje sie na wyjscie ze statku w kamizelce ratunkowej. Facet z zalogi poleca jej zlapac sie kola ratunkowego i podciaga ja do bardziej ineteresujacych raf. Ania trzyma sie kola jakby zaraz miala utonac wiec wiele zabawy z tego nie miala. Ja rezygnuje z kamizelki ktora byla na tym statku obowiazkowa i plyne sam w asyscie gostka z zalogi. Ten pokazuje mi miejsca najbardziej ineteresujace. Jest naprawde super i czuje sie jak w akwarium. Nurkuje po rozgwiazde . Okazuje sie ze jest dosyc gleboko. Woda jest tak przejrzysta ze wydaje sie ze to jest na wyciagniwcie reki a okazuje sie ze to jest kilka metrow. Po 2 godzinnym snorkowania plyniemy na wyspe Koh Wai gdzie mamy przerwe. Mozna tam zjesc i wypic a wyspa jest naprawde cudna. Spokoj i piekna plaza. Obok plazy stoja bungalowy ktore nawet nie sa drogie. Tylko transport ze stalym ladem jest utrudniony i odbywa sie 2 razy dziennie. Swiatlo na wyspie maja tylko miedzy godzina 16 i 2 w nocy. Mysle ze to wystarcza bo rzadko kto bawi sie dluzej. Jak ktos chce to moze kupic swiece. Na wyspie robimy fotki i pijemy piwo ktore jest tylko niewiele drozsze od tego na stalym ladzie. Po drodze stajemy jeszcze przy malej wyspie gdzie plyniemy na plaze prosto ze statku. Dziewczyny zostaja na pokladzie bo dla nich jest za daleko a plywac potrafia najlepiej w kamizelkach ratunkowych. Wracamy do portu zadowoleni ze pieniadze wydalismy uczciwie. Wieczorem nasiadowka w naszej knajpce z zajebistym jedzeniem i po nocnym spacerku lulu. Polki juz sie nie pokazaly . Widocznie mialy inne plany albo juz spaly.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015