Geoblog.pl    geminus    Podróże    Z archiwum - Przez Kanade i USA 1994    Tofino
Zwiń mapę
1994
22
sie

Tofino

 
Kanada
Kanada, Port Alberni
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10143 km
 
Rano ruszamy zaraz po sniadaniu zeby nie tracic czasu. Po drodze mijamy las w ktorym natykamy sie na wielkie redwoody. Sa to drzewa tak wielkie jak sekwoje. Pnie niektorych maja kilka metrow srednicy. Jadac dalej mijamy jeziora w ktorych woda byla przejzysta na kilka metrow. W pewnym miejscu stanelismy na przerwe bo byl piekny widok na gory. Wychodzimy z auta i lazimy po okolicy. Widze jakis strumyk . Podchodze i widze ze woda jest tak czysta ze widac dno. Na oko 20 cm. glebokosci. Robie krok do wody i trace grunt. Okazalo sie ze jest przeszlo 2 metry. Poprostu woda byla tak czysta ze mialem takie wrazenie. Gdybym nie umial plywac to juz by mnie nie bylo. Po niespodziewanej kapieli obiecuje sobie ze bede bardziej uwazny i odprowadzany chichotami ide sie przebrac. Do Tofino dojezdzamy ok. 17 i pytamy o camping. Kieruja nas na poludnie od miasta skad przyjechalismy. Odnajdujemy camping z niemalym trudem. Rozbijamy oboz i idziemy na plaze. Plaza jest imponujaca. Tak szerokich plaz nie widuje sie codziennie. Na brzegu leza wodorosty wygladajace jak wielkie bicze. Bawimy sie nimi i nawet strzelaja jak bat. Idziemy do wody i jestesmy zdziwieni ze jest tak ciepla. Kapiemy sie az do zapadniecia zmroku. Wieczorem kolacja i drinki na okolicznosc zobaczenia Pacyfiku.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015