Geoblog.pl    geminus    Podróże    Borneo i takie inne 2010    Witaj domku.
Zwiń mapę
2010
27
lut

Witaj domku.

 
Austria
Austria, Wien
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 30129 km
 
W Wiedniu jestesmy ok. 9. Idziemy po bagaze i trafia mnie szlag. Nowa walizka ktora kupilismy w KL jest porwana. Ide do stanowiska KLM i robie reklamacje. Pan pisze protokol i wychodzimy. Nasze corki czekaja na nas razem z chlopakiem mlodszej. Jedziemy do domu szczesliwi i bardzo zmeczeni. Przejechalismy przeszlo 30 tys. km. i zobaczylismy 4 nowe kraje. Zawiodlo mnie troche Borneo. Spodziewalem sie dzikiej wyspy a tu bylo nowoczesniej jak w wielu rejonach Polski. Znakomite drogi i nowoczesne autobusy. Czytalem na jakims blogu ze ktos strasznie psioczyl na stan drogi do Sandakanu. Dziwne . Ja jechalem ta droga 2 razy i jakos tylko raz zauwazylem dziury w miejscu gdzie akurat trwaly roboty drogowe. Kolega pisal ze tam wszedzie sa roboty drogowe a ja na calej trasie widzialem tylko jeden odcinek kilkukilometrowy na ktorym takie roboty przebiegaly. Pozostala czesc drogi byla jak po stole. Zawiodlo mnie tez Bali bo to co widzialem odbiegalo bardzo od tego co pokazuja w folderach reklamowych biur podrozy. Oczarowal mnie Singapur ktory stal sie faworytem wsrod najpiekniejszych miast swiata. Do tej pory za najpiekniejszy uwazalem Vancouver.
Nie zawiodly mnie linie Air Asia. Byly opoznienia ale za tak niewielkie pieniadze przelot solidnymi samolotami z dobra zaloga byl rzecza pozytywna.
Nie zawiodl mnie hotel na Bali i w Singapurze. W KL tez byl niezly pokoj ale otoczenie hotelu bylo podobne pod wzgledem glosnosci do Khao San Rd. w Bangkoku.
Wiem teraz ze tam trzeba jechac na co najmniej 2 miesiace zeby spokojnie zobaczyc to co uwazamy za ciekawe dla nas.
Wiem ze Brunei nie jest wart zachodu jaki ze soba niesie dotarcie do niego. Zaluje ze nie dolecielismy do Parku Mulu ale moze jeszcze kiedys to zrobimy.
Wiem ze jeszcze raz chce byc w Melace ktora wydala mi sie bardzo interesujaca. To miasto ma klimat ktory przyciaga globtroterow.
Ciesze sie ze podroz odbylem bez zadnych problemow zdrowotnych mimo rozrusznika serca jaki nosze od kilku lat. Dumny jestem ze mimo mojej wagi wdrapywalem sie na wszstkie schody i gorki jakie byly po drodze.
I jeszcze jedno. Wiem ze kocham Azje i jeszcze wiele pieknych miejsc jest tam do zobaczenia.
Nastepna podroz to Filipiny albo Indie i Nepal. Do zobaczenia na trasie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
anthem
anthem - 2010-03-01 17:24
Tak, krótko? :(
 
geminus
geminus - 2010-03-04 22:19
Moja podroz byla krotka ze zwgledu na ograniczenia urlopowe. Poprostu w mojej firmie nie mozna dostac wiecej jak 3 tygodnie urlopu na raz. Wiem ze to malo i niewiele mozna w tym czasie zobaczyc ale lepsze to jak nic. Na dlugie podroze przyjdzie jeszcze czas jak dozyje. Mysle ze doswiadczenia zebrane podczas tej podrozy pomoga mi latwiej i dokladniej przygotowac sie do podrozy ktora odbede poswiecajac na nia kilka miesiecy. Relacje bede uzupelnial w weekend bo chwilowo brak czasu. Pozdrawiam.
 
Mario
Mario - 2010-03-15 06:16
Marku a My planujemy nastepny wypad Trasa z Pekinu do Hong Kongu, wietnamu Laosu i koniec w BKK lub Tybet i droga Pokoju do Katmandu w Nepalu a dalej Indie
 
geminus
geminus - 2010-03-16 21:50
Tos ty w lotto trafil glowna wygrana ? Ja tez chce ale nie mam kasy ani urlopu. Na przyszly rok planuje Filipiny albo Indie. Mam tez propozycje od kolegi z pracy do Wietnamu bo jego zona jest wietnamka i proponuja pokazac mi takie miejsca o jakich turysci nie maja pojecia. Jak na razie musze dozyc do nastepnego roku. Pozdrawiam.
 
anthem
anthem - 2010-04-03 17:34
Oh, Mario niczego nie wygrali, oni po prostu mają dobrą pracę :) Wesołych Świąt dla Ciebie i Anny...
 
geminus
geminus - 2010-04-06 18:25
Dzieki za zyczenia. Ania juz zdrowa ale beda problemy z nastepnym wyjazdem bo po tegorocznych przygodach chwilowo ma dosyc. Moze przyjdzie mi podrozowac solowo ? Poki co nie mysle o tym . Pozdrawiam.
 
Roman (z Kanady)
Roman (z Kanady) - 2010-06-21 22:51
Czesc Marku.
Przeczytalem dziennik Twojej ostatniej podrozy i jestem pod wrazeniem.
Sam wrocilem tydzien temu ze sluzbowej podrozy do Hong Kongu i Chin.
Ja rowniez jestem Azja zachwycony ale na indywidualna podroz z moja Ania nie mam na razie wystarczajacej ilosci urlopu. Potrzebnuy jest co najmniej miesiac.
Moze za pare lat, na przyszly rok planujemy Europe (od GB az po Grecje)
Lacze serdeczne pozdrowienia.
 
Suchar
Suchar - 2010-08-13 00:29
Świetna relacja! Nie pozostaje nic innego, jak iść tym tropem
 
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015