Geoblog.pl    geminus    Podróże    Statkiem wycieczkowym z Kapsztadu do Genui    Casa nie taka Blanca
Zwiń mapę
2014
29
mar

Casa nie taka Blanca

 
Maroko
Maroko, Casablanca
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 21164 km
 
Jako nastepna na naszej trasie byla Casablanca. Wiele sobie obiecywalem po tym miescie ale nie ze wzgledu na slynny film pod takim tytulem. Spodziewalem sie zobaczyc troche prawdziwych Arabow na ich terenie. Widzialem juz ich w Tunezji i Egipcie ale to jednak zawsze cos innego. Port okazal sie wielki ale nie przystosowany do przyjmowania statkow pasazerskich. Samo wydostanie sie z portu to byl spory spacerek w upale. My po wspanialych doswiadczeniach na Gran Canarii postanawiamy dogadac sie z taryfiarzem zeby nas powozil i pokazac atrakcje tego miasta. Niestety okazalo sie ze poza meczetem jakiegos tam latajacego dywana do ktorego trzeba bylo placic wstep 12 euro nie bylo nic ciekawego do zobaczenia. Ciekaw jestem jakby od moslemow zadano pieniedzy za wstep do naszego kosciola ? Z tego co wiem w srodku nie ma niczego ciekawego poza dywanikami modlitewnymi. Miasto szare i brudne. Medina obrzydliwa i smierdzaca uryna z uliczkami szerokosci 2 metrow. Kierowca uznal ze najbardziej nas podnieci widok rezydencji ichnich notabli ale po wjechaniu do tej dzielnicy pilnowal zebym nie robil fotek. Wiec po cholere mnie tu przywozil ? Co ja willi nie widzialem ? Ulice w Casablance duzo gorsze jak w Warszawie ale za to przypominajace troche ulice glowna Piotrkowa Trybunalskiego ktora jest nie remontowana od jakichs 30 lat a po przejechaniu nia kazdy kozak moze sie nabawic choroby lokomocyjnej lub desantowac przez dach. Wytrzesieni dziekujemy kierowcy i wysiadamy kolo Mediny i ku jego niezadowoleniu nie dajemy mu napiwku bo nas oszukal obiecujac pokazanie cudnych miejsc. W jednej z knajpek zamawiamy piwo ktore podaje nam osobiscie wlasciciel. Kelner tylko zerkal spode lba. Piwo o pojemnosci 200 mll kosztowalo 3 euro. Rabunek w bialy dzien. Zagladamy do Mediny ale szybko sie wycofujemy bo natretni handlarze nie daja nam przejsc. Po wyjsciu z Mediny ja sie urywam i postanawiam wracac na statek a reszta rusza na spacer po tym brzydkim miescie. Tlumy ludzi nie zachecaja do spacerow ale jak chca to niech Ida. Slonce pali niemilosiernie a ja mnmo ze mialem kase na taryfe postanawiam isc piechota. Po drodze mijam sporo ludzi z naszego statku i spotykam naszych akrobatow. Przekazuje im swoje wrazenia z miasta i ide dalej. Po kolejym kilometrze zaczynam sie zastanawiac czy ja ide tam gdzie trzeba ale chyba tak bo ciagle spotykam ludzi ze statku. Nigdzie laweczki zeby przykucnac a slonce daje coraz lepiej. Po kolejnym wyzeciu chusteczki zaczynam prosic niebiosa o szybka i bezbolesna smierc bo konca drogi nie widac. Mimo ze widzialem juz statek droga krecila jak waz i raz mialem statek z przodu a raz z lewej lub prawej strony. Gdy dotarlem do kepy drzew pod ktorymi staly jakies betonowe barierki zalegam na nich i postanawiam zamowic nosze. Niestety wszyscy mnie omijaja obojetnie nie przejmujac sie losem biednego pielgrzyma. Widze ze wszyscy maja serdeczne dosyc tego spacerku mobilizuje sie i czlapiac ostatkiem sil docieram na statek. Zdecydowanie Casablanca to syf makabryczny nie wart zwiedzania. Zalegam w kabinie i czekam na swoich . My do miasta jechalismy taryfa i ja zajety dyskusjami nie zwracalem uwagi jak dlugo jedziemy przez ten francowaty port wiec wracajac dostalem niezle w dupe. Tego dnia nie mialem juz ochoty nawet na piwo. Pod wieczor statek ruszyl mijajac dziesiatki statkow stojacych na redzie.Pod wieczor w miare dochodze do siebie i do poznej nocy siedzimy na dyskotece.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (18)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015