Geoblog.pl    geminus    Podróże    Tajlandia ,Kambodza Wietnam. Powtorka z rozrywki 2008    Hanoi w deszczu
Zwiń mapę
2008
19
lut

Hanoi w deszczu

 
Wietnam
Wietnam, Hanoi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 10203 km
 
Wstajemy rano wsciekli bo od 6 jakas partyjna wiedzma wyla przez szczekaczki robiac biednym wietnamczykom pranie mozgu. Tam na kazdym rogu zawieszone byly glosniki o duzej mocy. Wyskakuje z hotelu w poszukiwaniu banku bo na lotnisku na wszelki wypadek nie wymienialem duzo pieniedzy. Bank znalazlem dosyc szybko i po wymianie stalem sie ciezszy o jakies pol kilo banknotow. Wracajac do hotelu zauwazylem ze wszyscy wtrazalaja jakas zupke wiec przysiadlem na stoleczku jak dla przedszkolaka i zamowilem to cudo. Zupka byla ochydna. Jakas woda z kielkami soi i jakimis liscmi. Zero smaku. Zastanawialem sie jak oni moga to jesc paleczkami ? Po przeniesieniu bagazy do naszego nowego hotelu udalismy sie na zwiedzanie Hanoi. Ruszylismy z buta nad Jezioro Zawroconego Miecza. Jest tam mala wysepka polaczona mostkiem. Na wysepce tej jest bardzo ciekawa swiatynia z mumia zolwia mutanta. Musze przyznac ze te azjatyckie swiatynie robia wrazenie. Jest w nich atmosfera . Nastepnie ze wzgledu na deszcz jedziemy taksowka pod mauzoleum Ho Chi Minha ktore okazalo sie byc juz zamkniete. Otwarte jest do godz. 10.00. Pogoda zaczela sie poprawiac i zrobilo sie cieplej. Madga z Romanem urwali sie nam juz rano bo okazalo sie ze u nich nie dalo sie spac . W pokoju nie bylo jednej szyby w oknie a bylo raptem 10°C. Wytargowali w recepcji farelke i wspomagajac sie nia jakos przetrwali do rana. Teraz zwiedzalismy z Pawlami. Po pocalowaniu klamki w mauzoleum przeszlismy sie do One Pilar Pagoda. Podobno wielka atrakcja. Okazalo sie ze to jest malenstwo niezbyt ciekawe. Tam spotkalismy naszych mlodych i dalej ruszylismy razem. Nastepny punkt programu to byla Swiatynia Literatury. Tam bylo naprawde ciekawie. Spory kompleks otoczony murem gdzie w pieknym parku staly budynki swiatyni i pomieszczenia w ktorych spali kiedys studenci. Podobno tam dzialal Konfucjusz. Mnie podobaly sie stele z wyrytymi nazwiskami najzdolniejszych uczniow. Bylo ich kilkadziesiat. Niedaleko Swiatyni Literatury jest Muzeum Wojny gdzie zebrali sporo amerykanskiego szmelcu zestrzelonego albo zdobytego w czaie wojny. W srodku jest tez robiona ciekawa prezentacja bitwy pod Dien Bien Phu czy jakos tak. Zrobione jest to na zasadzie swiatlo i dzwiek. Zmeczeni troche udalismy sie na obiad do knajpy nad jeziorem Zawroconego Miecza. W knajpie bylo strasznie zimno a panie kelnerki obslugiwaly w cieplych paltocikach. Obiad byl bez wyrazu a dania zimne. Zeby nie zamarznac wzielismy flaszeczke wietnamskiej wodki ryzowej ktora nawet dala sie wypic. Pod wieczor ruszylismy kazdy w swoja strone . Ja biegalem po hotelach szukajac czegos naprawde dobrego ale te gdzie bylo znosnie byly dosyc drogie. Uznalismy ze nasz 2 hotel jest najlepszy i w miare tani /10$ za pokoj/. Jeszcze tylko smignelismy rikszami na dworzec po bilety do Hue i uznalismy ze jest OK. Niestety po sprawdzeniu biletow okazalo sie ze baba na dworcu zrobila nas na perlowo i dala nam bilety na inny pociag. Niby tez do Hue ale nie ten ktorym jezdza turysci a jakis ichni ktory mial jechac 16 godzin . Na dodatek dostalismy hard sleeper z lezankami na samej gorze w 4 roznych przedzialach. Bezczelna baba mowila ze mamy miejsca razem a tu taki numer. Okazalo sie ze bilety na pociagi wykupuje mafia kolejarska i sprzedaje w agencjach turystycznych golac turystow niemilosiernie. Podkurwieni na maxa dalismy wyraz swojego niezadowolenia opieprzajac naszego recepcjoniste. Facetowi widocznie zrobilo sie glupio bo wykonal kilka telefonow po ktorych przyszedl jakis jego znajomy ktory za doplata 20$zmienil nam bilety na soft sleeper w 2 przedzialach ale na ten sam pociag. No trudno jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Przy okazji za 5$ od osoby zaproponowal nam wycieczke do wsi gdzie jest ferma wezy. OK ale to po powrocie z Ha Long.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015