Geoblog.pl    geminus    Podróże    Tunezja    Czasani trzeba miec szczescie
Zwiń mapę
1999
11
kwi

Czasani trzeba miec szczescie

 
Tunezja
Tunezja, Monastir
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1460 km
 
Po kilku godzinach lotu bylismy juz w Monastir. Po szybkiej odprawie wychodzimy przed terminal gdzie nastapil podzial na hotele. Jeszcze tego nie wiedzielismy ale trafilismy chyba najlepiej z calej grupy. Ulokowali nas w Magic Life Club w Skanes miedzy Monastirem a Souse. Dostalismy bungalow wybudowany w sytlu typowo arabskim. Hotel posiadal 3 baseny,2 restauracje,dyskoteke,bar pod chmurka i amfiteatr. Na ladnej ale niezbyt szerokiej plazy rozne atrakcje w postaci katamaranow ,kajakow,lezakow i motorowek. Od pierwszej chwili spodobalo sie nam . Dostalismy przepaski na rece w celu rozpoznawania nas przez obslude restauracji i barow. Poniewaz bylo juz po poludniu Ania pobiegla na plaze zeby zlapac ostatnie promienie slonca a ja do baru ugasic pragnienie. Siadam na stolku przy bufecie a kelner pyta mnie co podac. Patrze co maja i mowie mu ze nie wiem jeszcze. Za chwile podchodzi jeszcze raz i zeby go nie stresowac mowie zeby polecial od lewej do prawej z tego co stalo w szeregu za jego plecami. Faceta lekuchno przytkalo ale udal twardziela i zaczal mi podawac. Po skonczonej rundzie patrzy na mnie zaciekawiony ,przekonany ze zaraz spadne ze stolka i pyta co teraz . Mowie ze taraz lecimy od prawej do lewej. Facet wymiekl i pyta czy dam rade. Dalem.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
geminus
Marek Dylewski
zwiedził 39% świata (78 państw)
Zasoby: 477 wpisów477 255 komentarzy255 3057 zdjęć3057 4 pliki multimedialne4
 
Moje podróżewięcej
30.03.2016 - 24.04.2016
 
 
02.02.2015 - 07.03.2015